sobota, 1 września 2012

Dzieci do szkoły … a my na kijki.


Wracam do kontynuowania pisania dla Was mojego skromnego bloga, gdyż w okresie letnim brak mi niestety na to czasu. Widząc wskaźnik  licznika odwiedzin , ktoś jednak zagląda i prawdopodobnie czyta moje „wypociny” a to właśnie dopinguje mnie do pisania kolejnych postów.
Tak, tak … czas biegnie niebłagalnie i wszystko przemija tak, jak przemija lato i niebawem zaskoczy nas widok opadających liści. Wrzesień to jednak najwyższa pora po leniwych wakacjach lub urlopach , aby rozpocząć intensywne treningi bądź dla niektórych spacery z kijkami NW.

Latem również trenujemy, znam nawet takie osoby, które tylko w tym okresie intensywnie trenują, lubią w promykach słońca spacerować i rozkoszować się piękną pogodą. Ja do tych osób jednak nie należę. Jak wychodzę z kijkami na trening latem, to wcześnie rano lub późnym wieczorem, kiedy to temperatura na termometrze na zewnątrz przyjmuje optymalne wskaźniki. Właśnie teraz powraca wspaniała pogoda na rozkoszowanie się szybkim spacerem w lesie , parku lub na dróżkach rowerowych. 

W przepięknym Grudziądzu coraz częściej o różnych porach dnia, można spotkać osoby uprawiające Nordic  Walking. Bardzo cieszy mnie ten fakt, tym bardziej iż nie ma już głupich zaczepek w stylu „gdzie masz narty?”. 
Już dziś mogę śmiało napisać, że ludzie przyzwyczaili się do widoku osób w naprawdę bardzo rozszerzonym wieku podczas uprawiania NW. 

 

Biorąc pod uwagę fakt, iż pogoda jest już zmienna polecam wszystkim  stosowanie odpowiedniego ubioru, gdyż wychodząc podczas pięknej pogody możemy wrócić zmoczeni przez przelotny deszcz.
 O odpowiednim przygotowaniu ubioru napiszę w następnych postach.